Zapewne wielokrotnie doświadczyliście w swoim życiu sytuacji, w których godziliście się robić coś, na co wcale nie mieliście ochoty, z powodu poczucia zobowiązania bądź nacisku ze strony jakiejś osoby, z którym nie potrafiliście sobie poradzić w żaden inny sposób, jak tylko spełniając czyjąś prośbę. Wybitny psycholog społeczny, Robert Cialdini, w swojej książce pt. „Wywieranie wpływu na ludzi” (2009) sformułował listę zasad, która sprawia, że łatwiej poddajemy się oddziaływaniu innych osób. Czytaj dalej
Czy Wasze dzieci kłócą się?
Wielu rodziców przynajmniej dwójki dzieci boryka się z problemem wielu kłótni ich dzieci. Niestety konflikty między rodzeństwem są nieuniknione, ale wcale nie są niepotrzebne. Kłótnie między rodzeństwem uczą dzieci współżycia z inną osobą, która niekoniecznie ma takie samo zdanie na każdy temat.
Ale co zrobić kiedy kłótnia jest poważna i dzieciom ciężko ją zakończyć?
Dr Jolanta Rosińska-Włodarczyk w prosty sposób pokazuje schemat mediacji dla rodziców, którzy chcą pomóc swoim dzieciom rozwiązać problem. Zapraszamy do przeczytania krótkiego artykułu.
http://www.linia-zdrowia.pl/czytelnia/296-zarys-mediacji-dla-rodzicow,-ktorych-dzieci-kloca-sie.html
Minimum 4 lekcje w tygodniu – jedyną szansą na skuteczne opanowanie języka obcego?
Skokowy przyrost umiejętności językowych zaczyna się od poziomu czterech lekcji w tygodniu. Wskazują tak badania Wolfganga Butzkamma, a także analiza siatek godzin przeznaczonych na języki obce w krajach będących pod tym względem w czołówce europejskiej.
Jak zauważa Żylińska, jeśli postulaty badaczy mózgu są słuszne, oznacza to, że jedną z przyczyn słabych umiejętności językowych wśród polskich uczniów jest zbyt mała ilość dostarczonych mózgowi przykładów, co jest wynikiem zbyt małej liczby godzin poświęconych na naukę języka obcego. Być może, gdy intensywność nauczania jest zbyt mała, naturalny proces zapominania zwycięża nad procesem uczenia się?
Efekt Lady Makbet a skłonność do kupowania mydła
Czy wiesz, że…..?
Zaskakujące jest to, że myśl o dźgnięciu kogoś nożem w plecy sprawia, że ludzie stają się bardziej skłonni do zakupu mydła, środków dezynfekcyjnych czy detergentów niż baterii, soku czy batonów!
Najwyraźniej poczucie „zbrukania duszy” wywołuje pragnienie oczyszczenia ciała – impuls ten nazwano „efektem Lady Makbet”…
Różne oblicza przemocy w szkole
Przemoc wielu osobom kojarzy się z agresją fizyczną tj. biciem, szarpaniem, kopaniem. Mam wrażenie, że każdy doświadcza różnych oblicz przemocy i najważniejsze to: reagować na doświadczaną przemoc. By móc zareagować, trzeba przyznać się do jej istnienia, a nie stosować wygodną strategię zaprzeczania, czyli skoro czegoś nie zauważyłam, to tego nie ma. I jeszcze istotniejsze jest, by wiedzieć, co oznacza to słowo „przemoc”.
W prostych słowach jest to wykorzystywanie swojej przewagi nad drugim człowiekiem. Przemoc może mieć miejsce w obszarze: fizycznym, emocjonalnym, społecznym, duchowym. Z przemocą mamy do czynienia wówczas, gdy osoba słabsza np. młodszy uczeń jest poddawana przez dłuższy czas negatywnym działaniom osoby lub grupy osób silniejszych. Czyli mamy tutaj do czynienia z destrukcyjnymi oddziaływaniami sprawcy przemocy na ofiarę przemocy.
Ostatnio wspomina się o przemocy ekonomicznej (osoba dysponująca w rodzinie największymi zasobami finansowymi wykorzystuję tę przewagę, by wpływać na innych).
Ja ukułam termin „przemoc maskowana”, który ma pokazać, że sprawca przemocy szkolnej dokonuje ją w miejscach, w których jest trudno zauważalna dla nauczycieli np. toaleta, szatnia, boisko. Jedyną szansą na ujawnienie tej przemocy jest narracja ofiary tj. musi ona odważyć się powiedzieć o tym rodzicom lub nauczycielom. Nie jest to wcale takie proste dla ofiary przemocy, gdyż dużo ryzykuje.
Uwag! Podstawowym ryzykiem jest – zbagatelizowanie sprawy przez dorosłych i wmawianie osobie krzywdzonej, że sytuacje nie miały miejsca, gdyż nikt krzywdzącego zachowania nie widział.
Gdybyś nabrał/a ochoty na dogłębna analizę przemocy w szkole wówczas warto obejrzeć film pt. „Nasza klasa”. Mnie zawsze dziwi najbardziej w tym filmie brak reakcji dorosłych. Nie mogę uwierzyć, że nauczyciele i rodzice niczego nie zauważyli…
dr Jola Rosińska – psycholog



