Czym jest strefa komfortu ?

shell-4628443_1280

Każdy człowiek ma swoją własną strefę komfortu. Strefa to jakiś obszar, a komfort kojarzy się z bezpieczeństwem. Zatem mamy tu do czynienia z psychologiczną przestrzenią bezpieczeństwa. Składają się na nią nasze nawyki, przyzwyczajenia, rutyna, także to, co nas otacza, co jest nam znane. Każda strefa ma określone granice, ta również. Są osoby tkwiące w obszarze bezpieczeństwa bez przerwy, a są i takie, którym w naturalny sposób udaje się go opuszczać czy też tacy, którzy pracują nad tym, aby wychodzić ze swojej strefy komfortu. Jest to ważny temat, ponieważ dotyka samorozwoju, nabierania odwagi, a może pokonywania lęku przed nowym i nieznanym. Jako ludzie różnimy się i ta różnorodność nas ubogaca. Jedni żyją, bo często dostają „zastrzyk adrenaliny” poprzez dokonywanie szybkich wyborów, podejmowanie nowych wyzwań, jednym słowem, jeśli występuje u nich rutyna, to w małym stopniu. Drudzy żyją, ale codzienność ich przytłacza i choć zastanawiają się nad zmianami, to pewna schematyczność działań daje im poczucie, że niczego nie zepsują, nic ich nie zaskoczy i dlatego będzie im mimo wszystko dobrze. Jednak zakorzenienie się w tym, co miłe, fajne i znajome nie daje możliwości rozwoju, który jest nieodzowny dla człowieka.

Wychodzenie ze strefy komfortu może być trudne, gdyż będą się z tym wiązać błędy, jakieś porażki. Jednak w dłuższej perspektywie staniejemy się silniejsi psychicznie, bardziej pewni siebie i lepiej wykorzystamy swój potencjał. Jeśli chcemy odnieść sukces, pozostawanie w strefie komfortu tak naprawdę nie pomaga. Na pewno zmniejsza ryzyko sytuacji stresowych, napawających lękiem.

Ale kiedy czujemy się zbyt dobrze i pewnie, robiąc to samo każdego dnia, tracimy motywację do robienia czegoś innego, nowego.

Tymczasem więcej jest powodów do opuszczenia strefy komfortu niż pozostania w niej. Nasze podejście zależy jednak od wielu czynników, jak charakter, geny, wpływ otoczenia czy wreszcie wychowanie twierdzi psychologia. Jeśli chcemy opuścić strefę komfortu trzeba podjąć szybką decyzję tu i teraz. Nie chodzi od razu o radykalne zmiany, ale zaczynamy od zrobienia pierwszego kroku. Jeśli mamy codzienne rytuały, możemy spróbować od nich, a następnie wprowadzać nowe elementy dnia, zorganizować spotkanie dawno nie widzianych znajomych, zapisać się na siłownię, zacząć uczyć się nowego języka, czy wejść na zakupy do innego sklepu niż zazwyczaj. Możemy zrobić coś zwariowanego jak np. skok ze spadochronem. Przykłady można mnożyć, jednak kiedy podejmiemy analizę tego, w czym tkwimy, zobaczymy czego jeszcze chcemy, co nas pociąga ku odmianie, czego się boimy. Tak podejmiemy wyzwanie i zrobimy to, czego się boimy. Tak więc, gdy dokonujemy wyboru widzimy: jeden wybór jest bezpieczny i wygodny, a drugi jest bardziej ryzykowny i niewygodny. Ten drugi wybór to taki, który nauczy nas najwięcej mimo odczuwanego lęku. Bo przecież bycie odważnym nie polega na nieodczuwaniu strachu, tylko na działaniu mimo wszystko.

Wychodzenie ze strefy komfortu to również nauczenie się asertywności, czyli mówienia nie, gdy mamy inne zdanie, gdy nie zgadzamy się czymś. Opuszczenie bezpiecznego obszaru, to wyjście ku potrzebującym, którym nasza pomoc bardzo się przyda. Dużą innowacją na pewno będzie znalezienie sobie hobby lub nowego zajęcia Jeśli nie jesteśmy urodzonymi podróżnikami, wyjściem ze strefy komfortu będzie jakiś wyjazd lub odwiedzenie np. muzeum, teatru. Chodzi o to, by nie stać z boku, gdy życie się toczy, gdy strefa komfortu uziemiła nas za bardzo.

Życzę, by każdy umiał znaleźć tzw. złoty środek między starym a nowym, między nawykiem a wyzwaniem.

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s