Alergia na kota i psa.

dog-2606759_1280

Alergia na kota i psa to coraz poważniejszy problem i wielu rodziców zastanawia się czy mając małe dziecko powinni decydować się na posiadanie tych zwierząt? Obawiają się przede wszystkim alergii lub astmy, która w dzisiejszych czasach dotyka wiele dzieci i dorosłych. Okazuje się jednak, że osoby posiadające we wczesnym dzieciństwie wiele różnych zwierząt, rzadko mają alergię i astmę.

        Alergia i astma to dziś powszechna dolegliwość, za którą często obwiniane są nasze pupile. Z badań wynika, że 40 procent Polaków ma dodatnie testy alergiczne. Prowadzone jest wiele badań w celu ustalenia, co ludzi uczula i dlaczego, a przede wszystkim, co zrobić aby zablokować rozwój alergii. Od lat bada się kliniczne konsekwencje ekspozycji na różne alergeny we wczesnym okresie życia, także na alergeny psów czy kotów w pierwszym roku życia. Co zadziwiające badania z ostatnich 20 lat dowodzą, że zwierzęta nie są czynnikiem ryzyka rozwoju alergii nawet u osób z silną historią atopii w rodzinie. Okazuję się, że jest wręcz odwrotnie. Obecność zwierzaka w domu we wczesnym dzieciństwie może uchronić przed późniejszą alergią.

        Naukowcy z Uniwersytetu w Szwecji wykazali już w 1999 roku, że dzieci wychowujące się w rodzinach mających kota lub psa rzadziej miały astmę w wieku 7 – 9 lat niż dzieci wychowywane bez zwierząt. Pozytywny wpływ dotyczył także dzieci genetycznie obciążonych ryzykiem alergii.

        Okazuję się, że zwierzęta domowe roznoszą mikroorganizmy, które kształtują układ odpornościowy dziecka. Fakt ten potwierdzają również badania immunologiczne. Należy podkreślić też fakt, że im więcej zwierząt w domu tym lepiej. Posiadanie kilku zwierząt domowych (psa, kota, chomika, świnki morskiej, królika, itp.) może zapewnić w domu tzw. środowisko mini farmy. Niesie ono ze sobą wiele drobnoustrojów lub innych czynników immunoregulacyjnych, które modyfikują kształtujący się układ odpornościowy dziecka. Prowadzić to może do powstania tolerancji nie tylko na alergen danego zwierzęcia, ale też chronić przed alergią pokarmową oraz wziewną.

        Aby potwierdzić swoje przypuszczenia naukowcy ze Szwecji zbadali dwie grupy dzieci. Pierwsza z nich obejmowała ponad 1000 dzieci w wieku 7 – 8 lat z miasta, a druga 250 dzieci w wieku 8 – 9 lat mieszkających na wsi. U wszystkich lekarze klinicznie ocenili występowanie astmy i alergii. Przeprowadzono szereg wnikliwych testów, badań oraz zebrano szczegółowy wywiad na temat obecności zwierząt w domu w pierwszym roku życia. Wyniki pokazały, iż występowanie alergii było najczęstsze u dzieci, które nie miały zwierząt w pierwszym roku życia, nieco rzadsze u dzieci, które miały choć jedno zwierzę. Natomiast prawie dwa razy rzadsze u dzieci, które mieszkały z trzema zwierzakami w okresie niemowlęcym. Zaskakujące były wyniki dwójki dzieci, którzy mieli styczność, aż z piątką zwierząt, gdyż żadne z nich nie miało alergii. W kolejnych badaniach wyniki prezentowały podobne tendencje. Najmniejsze ryzyko rozwoju astmy, alergicznego nieżytu nosa lub egzemy dotyczyło dzieci żyjących na mini farmach. Badania te dowiodły także, że istnieje związek zależny od dawki. Czyli kontakt z większą liczbą zwierząt oznacza lepszą ochronę.

        Było wiele badań, które dowodziły teorii, że dzieci wychowujące się w gospodarstwie, gdzie są zwierzęta hodowlane: krowy, konie świnie itp. rzadko cierpią z powodu alergii. Nawet teoria dr. Hesselmara, który uważa, że otoczenie w którym żyje wiele zwierząt domowych jest jak życie na mini farmie ma swoje potwierdzenie. W takim środowisku mamy dużo różnych alergenów, nawet te, które zwierzęta przynoszą z podwórka na swojej sierści czy łapach. Pewne jest, że zwierzęta noszą na sobie mikroorganizmy, które pobudzają ludzki układ odpornościowy, a nie przyczyniają się do alergii.

        Alergia jest chorobą XXI wieku, wciąż nie wiadomo, co dokładnie ją powoduje, ale zjawisko to narasta. Może właśnie ciągłe izolowanie (często na zapas) i nadmierna ochrona przed alergenami, nie pozwala w pełni funkcjonować naszej odporności? Spędzanie wolnego czasu na powietrzu i kontakt z innymi dziećmi z pewnością kształtuje układ odpornościowy. A jeśli chodzi o kontakt ze zwierzętami jak już wyżej potwierdzono, jest on pod każdym względem cenny. Potrafi nie tylko pobudzić naszą odporność do działania, ale i nauczyć odpowiedzialności i miłości. Tak, więc obawa, że rozwinie się u dziecka alergia na kota i psa nie powinna blokować chęci przygarnięcia zwierzaka lub kilku z nich do domu.

Polecamy też artykuł:

Jaki wpływ mają na nas zwierzęta.

http://www.linia-zdrowia.pl/czytelnia/36-jak-wp%C5%82yw-maj%C4%85-na-nas-zwierzeta.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s