Docenianie innych zgodnie z koncepcją Porozumienia Bez Przemocy Rosenberga

ludzieOstatnio przeżywam zachwyt teorią leżącą u podstaw chwalenia i doceniania innych, zwłaszcza dzieci. Przyswajam z zainteresowaniem propozycje z gruntu tzw. przyjaznej terapii behawioralnej.

Dla przeciwwagi przyglądam się także przemyśleniom, które w „pochwale” upatrują manipulacji.

Znalazłam taką myśl w jakiejś książce Osho, ale także w książce Marshalla B. Rosenberga pt. „Porozumienie bez przemocy. O języku serca”. Taka pojawia się tam argumentacja: „Z badań wynika – mówią – że jeśli szef prawi podwładnym komplementy, bardziej przykładają się do pracy. To samo zjawisko występuje w szkołach: uczniowie pilniej się uczą, jak nauczyciel ich chwali.

Znając wyniki cytowanych badań, uważam, że osoby w ten sposób chwalone rzeczywiście przykładają się do pracy, ale tylko początkowo. Gdy wyczują manipulację ukrytą w pochwałach, ich wydajność spada. Najsmutniejsze jest jednak to, że cały urok pochwały gdzieś się zatraca, kiedy ludzie zauważają utajoną w niej chęć wyciśnięcia z nich korzyści”.

Oznaczałoby to, że bardzo jest istotna intencja osoby formułującej pochwałę czy też cel pochwały. Jeśli chwalimy dziecko, by wzmacniać pożądane zachowania, by współtworzyć wewnętrzną motywację, ale i poczucie wartości dziecka – wówczas cel wydaje mi się konstruktywny oraz długotrwały.

Odróżniałabym jednak pochwałę od ingracjacji, czyli świadomego przymilania się do innych opartego na komplementach, której celem jest wywieranie pozytywnego wrażenia na innych oraz uzyskiwania swoich celów. I sprawa komplikuje się coraz bardziej, bo w końcu już trudno jest odróżnić komplementy prawdziwe od manipulacji. Docenienie od próby wywierania wpływu. I bagaż wiedzy może okazać się bagażem podejrzliwości.

Wyrażanie uznania w języku Porozumienia Bez Przemocy

Celem formułowanego uznania jest złożenie komuś hołdu, a nie ewentualna korzyść, którą spodziewamy się uzyskać w zamian. „Chcemy jedynie uczcić fakt, że inni ludzie wzbogacili nasze życie. W świetle zasad PBP wyróżnia się trzy elementy, które powinna uwzględniać pochwała:

  1. Uczynek wyszedł nam na dobre,

  2. Nasze konkretne potrzeby, które zostały dzięki temu zaspokojone,

  3. Miłe uczucie, wywołane zaspokojeniem tych potrzeb

Kolejność tych elementów może być rozmaita. Niekiedy wszystkie trzy udaje się zawrzeć w uśmiechu lub w zwykłym „dziękuję”. Jeśli jednak chcemy się upewnić, czy rozmówca w pełni zdaje sobie sprawę z ogromu naszej wdzięczności, warto się nauczyć formułowania trzech elementów:

Zrobiłeś to a to, czuję to a to; zaspokoiłeś tę a tę z moich potrzeb”.

I oto w tym świetle okazuje się, że pochwała jest hołdem dla drugiego za pomoc w zaspokojeniu moich potrzeb. I zaspokojeniu temu towarzyszą miłe uczucia.

Przeczytaj także: http://www.linia-zdrowia.pl/czytelnia/84-naucz-si%C4%99-chwali%C4%87-by-nie-zniech%C4%99ca%C4%87.html

Reklamy

3 thoughts on “Docenianie innych zgodnie z koncepcją Porozumienia Bez Przemocy Rosenberga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s