Koniec wakacji. Jak bezboleśnie wrócić do obowiązków?

sand-283407_1280

Dni coraz krótsze i chłodniejsze, a z szafy wyjmujemy cieplejszą odzież. To znak, że kończy się lato, a wraz z nim (dla wielu z nas) czas odpoczynku od szkoły i pracy. Koniec wakacji to trudny moment w roku, dlatego często chcielibyśmy przedłużyć czas „laby”. Cierpią szczególnie uczniowie, którzy zawsze wtedy mówią: „szkoda, że wakacje nie trwają dziesięć miesięcy, a rok szkolny dwa”. Jaki byłby z tego pożytek? Czy na zdrowie wyszło by komukolwiek jedzenie np. lodów 5 razy dziennie przez 2 tygodnie, albo schabowego, tylko dlatego, że bardzo się go lubi. Oczywiście, że nie.

Warto by wszystko robić z umiarem i rozsądkiem. Na przeżyty dobrze czas wakacji spójrzmy pozytywnie. Z nowymi siłami, ciekawymi wspomnieniami i nową energią wkraczamy w kolejny etap naszego życia. Czas wakacji był, być może, wspaniały, ale przecież nie wolny całkowicie od obowiązków. Teraz mamy przed sobą inne, bardziej wymagające zadania, ale jesteśmy też bogatsi o nowe doświadczenia i zgromadzoną przez lato energię. Jednocześnie pamiętajmy, że kolejny urlop jest przed nami i już możemy planować, jak go wykorzystamy. Jeśli odczuwamy stres, związany z powrotem do pracy, czy szkoły, dobrze jest „włączyć” pozytywne myślenie. Przecież to już nie pierwszy raz w życiu jesteśmy w takiej sytuacji. Ile urlopów i wakacji już za nami? Wiemy na czym polega przejście do innego etapu i skoro wcześniej nie było „końca świata” z tego powodu, to zapewne teraz też nie nastąpi. Wakacje odchodzą, ale przyjdą następne. Pamiętajmy, że warto przekraczając próg firmy, uczelni, czy szkoły przynieść ze sobą uśmiech i podzielić się z koleżeństwem tym wszystkim, co pozytywnego nas spotkało. Prawdopodobnie wtedy od innych również otrzymamy tą „dobrą energię”, która doda nam sił do podjęcia nowych i starych obowiązków. Wielu z nas, gdy ma dzieci, zadaje sobie pytania – „Jaki będzie ten nowy rok szkolny?”; „Czy moje dziecko sobie poradzi?”; Czy ja stanę na wysokości zadania?”, itd… To w wieku wypadkach słuszne obawy, ale nie warto od razu się zamartwiać. Krok za krokiem, dzień za dniem, pracujemy, pomagamy, wspieramy się wzajemnie: w rodzinie, pracy i szkole. Czasem ta pozytywna energia tak nas rozpiera, że we wszystkich dziedzinach życia chcielibyśmy coś zmienić na lepsze, poprawić co się da. Działajmy wtedy z rozsądkiem, rozplanujmy w miarę możliwości nasze zadania. Zróbmy listę, by pomagała nam panować nad sytuacją i odhaczajmy stopniowo, to, co udało się zrealizować. Widząc, co musimy zrobić w najbliższym tygodniu, a co w kolejnym, łatwiej się do tego przygotujemy. Takie planowanie pomaga nam by, wieczorem przygotować sobie strój, spakować plecak, pomyśleć o drugim śniadaniu. Wtedy spokojniej zaczniemy następny dzień. Gdy dzieci wracają do szkoły są wyposażone w nowe przybory szkolne, tornistry, ubrania. My dorośli dla umilenia powrotu do pracy, też możemy sprawić sobie jakiś nowy drobiazg.

Ważną rzeczą w tej nowej rzeczywistości jest też umieć cieszyć się tymi wolnymi dniami, które mamy w każdym tygodniu: sobota, niedziela, lub innych, jeśli akurat wypadną. Jak je wykorzystamy, zależy od naszego pomysłu i możliwości, ale na pewno jest to taki nasz „mały urlopik”. Dobrze jest polubić naszą codzienność i swoje życie. Urlop to krótki wycinek życia, więc nie traktujmy go jak jego kwintesencji. Ważne są te chwile, które trwają i nim się poświęcajmy. Nowy rok szkolny to nie tylko koniec wakacji ale nowe wyzwania, możliwości i doświadczenia, które mogą wpłynąć na nas korzystnie! Warto to wykorzystać. Powodzenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s