Wizyta u psychoterapeuty (psychodynamicznego)

Wizyta u psychoterapeuty (psychodynamicznego)

Każdy z nas wyobraża sobie, że wizyta u psychoterapeuty (psychodynamicznego) jest kluczem do szczęścia i spełnienia marzeń. Chcielibyśmy, aby obiecano nam to wszystko, natomiast czemu psychoterapeuta tego nie robi? Może właśnie to byłoby najlepsze dla nas, aby odzyskać spokój ducha, pozwoliłoby na pozbycie się smutku, złości i lęku. Jednak jak wszystko byłoby takie proste, dostalibyśmy gotową receptę jak od innego lekarza i po zażyciu leku nastąpiłoby uzdrowienie. Tylko czy rozwiązując sprawę, która wygląda prosto można działać wystarczająco skutecznie?
Biologiczne mechanizmy w naszym ciele można porównać do maszyny, która zmienia się podczas pracy. Narażona jest na szereg procesów, które stale ją przebudowują, naprawiają zużyte części i przetwarzają energię. Dlatego też dobry lekarz, oprócz leku na konkretne schorzenie zaleca nam również dodatkowe działania: zmianę trybu życia, diety czy przyzwyczajeń. Wiedząc o tym, że zdrowie jest dynamicznym stanem, który jednak możemy utrzymać, kiedy potrzebne procesy działają poprawnie. Tak samo jest z ludzka psychika. Szukamy pomocy dopiero w chwili, gdy po raz kolejny doświadczamy problemu. Czujemy, że nie tylko na zewnątrz coś się dzieje, ale i w środku nas zachodzi proces, który wpływa na nas i boimy się być na widoku. Złożona dynamika sił wewnętrznych połączonych z siłami wpływają na nas od zewnątrz. Pod pojęciem sił należy należy rozumieć emocje, potrzeby, schematy myślenia i wzorce relacji. Wyjaśnienie naszych doświadczeń i cierpień było częstym tematem zainteresowania dawnych filozofów.
Schopenhauer miał teorię, że nasz ludzki rozum nie jest panem we własnym domu, lecz jedynie świadkiem działających w nas sił podtrzymujących życie. Zaspokajanie coraz to nowych potrzeb kieruje nas raz w jedna a raz w drugą stronę. Każdy człowiek chciałby czuć się wolny, jednak jest to możliwe tylko w jakieś części, ponieważ to właśnie nasze potrzeby popychają nas do różnych działań i ludzi.

Freud, aby opisać procesy zachodzące w ludzkiej psychice utworzył termin konfliktu wewnętrznego, który odnosi się do naszych codziennych doświadczeń. Podejmowanie decyzji jest nieodzowna czynnością naszego życia i zależy od działania naszej psychiki, Wszystko zależy od tego czy potrafimy dokonać wolnego wyboru, czy też sugerujemy się zdaniem bliskich czy znajomych i pytamy co zrobiliby na naszym miejscu.

Erik Erikson zwrócił uwagę na fakt, iż w ciągu naszego życia jego funkcje muszą się zmieniać, ponieważ czekają na nas różne zadania rozwojowe. Etapy naszego rozwoju maja swoje szczeble, których przejście kształtuje potrzebne umiejętności. Czekają nas różne zadania rozwojowe w kolejnych okresach życia co zauważa w swojej teorii rozwoju psychospołecznego Erikson. Kiedy jesteśmy młodzi decydujemy się na budowanie związku intymnego, wtedy nasze przeżycia nasuwają nam potrzebę bycia bliską osobą lub potrzebę bycia niezależnym. Rozwiązaniem dla tych potrzeb może być alternatywa nawiązania intymnego związku z zachowaniem poczucia tożsamości.
Terapia przynosi dość szybką poprawę. Wiele badań dotyczących psychoterapii różnych nurtów potwierdza, że znaczącym czynnikiem leczącym jest relacja terapeutyczna. Nawiązanie relacji z kimś kto poświęci nam swój czas i spokojnie wysłucha co jest nie tak, pomoże nam z pewnością poprawić samopoczucie. Mimo, że jest to osoba obca obdarzymy ją zaufaniem i będziemy dobrze czuć się w jej towarzystwie. Bardzo ważne jest aby po zakończeniu psychoterapii, odzyskana równowaga i dobre samopoczucie było zależne od nas samych to z pewnością pomoże nam pozostać w sukcesie. Należy zauważyć różnice, które wywodzą się z różnych filozoficznych perspektyw zarówno nurtów psychoterapii jak i samych psychoterapeutów. Można na przykład stwierdzić, że jedyne co należy zrobić, to uwolnić się od cierpienia poprzez katharsis (oczyszczenie) tak, aby czynniki łączące psychikę i ciało zrobiły resztę pracy i same doprowadziły do homeostazy czyli naszej równowagi.

Psychoterapia psychoanalityczna zajmuje się szukaniem przyczyn dla których procesy utrzymujące naszą psychikę w równowadze nie funkcjonują prawidłowo. Jest na to wiele teorii.

Konflikt wewnętrzny o którym była mowa wcześniej, za przykład weźmy naukowca lub pisarza, który odczuwa niemoc twórczą. Jedna strona to pragnienie bycia kreatywnym i chęć osiągnięcia sławy, natomiast z drugiej strony lęk przed konkurowaniem z ojcem, utrata akceptacji (może to być uczucie symboliczne, nawet gdy ojciec zmarł). Narasta poczucie winy, które tworzy objaw depresyjny. Psychoterapia może okazać się w tej sytuacji kluczem do sukcesu, gdyż można poprzez wgląd osłabić działanie tego konfliktu.

Ważne jest, abyśmy się określili i wyrazili swoją tożsamość, należy w tym celu ustalić granicę, gdzie się kończymy my a gdzie zaczyna druga osoba. Mimo, że jest to proste, jednak na terapie często przychodzą pacjenci, których objawem jest robienie a nawet myślenie wszystkiego tego co oczekują inni. W psychologii taki sposób podejścia do siebie nazywany jest fałszywym self, natomiast prawdziwe self jest tym co sami czujemy i myślimy o sobie.

Podczas naszego życia nawiązujemy wiele relacji, co więcej istnieją one nie tylko na zewnątrz. Nawet kiedy nie ma już kogoś z nami, dalej mamy pewien obraz tej osoby, myślimy o niej bo relację przechowujemy w środku. Jest to jedno z wielu osiągnięć, którego uczą się dzieci (gdy tata idzie do pracy, nie znaczy to, że odchodzi na zawsze, tylko wróci z powrotem). W psychologii istnieje szeroki nurt zajmujący się relacją z obiektem (czyli obrazem bliskiej osoby, który nosimy w sobie).

Okazuje się, że w środku przechowujemy relację ale także obraz tych relacji (pierwsze relacje najczęściej z rodzicami) mają ogromny wpływ na to jak patrzymy na innych ludzi. Osoby, które zastanawiają się nad tym czemu ciągle powtarzają związek w którym są zaniedbywane, często potrzebują pomocy. Receptą będzie terapia i cel zwiększenia zdolności do wyszukania partnera z potencjałem udanego związku.

Przykładem jak działa relacja z obiektem może być też udany związek, lecz możemy mieć wrażenie, że partner jest zazdrosny o sukcesy. W czasie terapii może okazać się, że wynika to z rzutowania na partnera swoich przeżyć z relacjami z osobami znaczącymi.

W psychologii zdolność odróżnienia własnej psychiki od psychiki innej osoby oraz możliwość wyobrażenia sobie uczuć i motywacji innych osób, które niekoniecznie muszą pokrywać się z naszymi uczuciami i motywacjami określamy terminem mentalizacja. Od najmłodszych lat swojego życia uczymy się rozpoznawać na podstawie zachowania co czują inni i to właśnie wtedy powstają braki w zakresie mentalizacji. Dzieci bawiąc się z rówieśnikami często spotykają się z różnymi sytuacjami, które próbują odczytać i zrozumieć o co chodzi innym. Często obserwują rodziców i dzięki nim potrafią zrozumieć czy dane zachowanie to złość, zazdrość, ciekawość czy zaczepka do dalszej zabawy.

Co jest ważnego w terapii i na co należy zwrócić uwagę? Mianowicie pacjent nie przychodzi z określonym celem, lecz do sukcesu potrzebna jest wspólna praca nad tym co objawy mówią o podstawach naszego funkcjonowania. Każdy z nas ma inne doświadczenia, które wspólnie z terapeutą należy odkryć i odnieść się do niego skutecznie.

Wyobraźmy sobie,że po pomoc do terapeuty przychodzi osoba, która ma trudność ze znalezieniem pracy albo skończeniem studiów. Rozmowa ze specjalistą pomoże zjednoczyć początkowe zewnętrzne trudności z procesami wewnętrznymi. W trakcie terapii a co za tym idzie zwiększenia świadomości, może okazać się, że jest to objaw konfliktu przed wejściem w dorosłość i strach przed opuszczeniem rodziny. Taki proces, nazywany jest oddzieleniem i może również występować u tych co już opuścili rodzinny dom, dzieje się tak ponieważ nie chodzi tu tylko o fizyczne oddzielenie, ale też o psychiczną rozłąkę.

Należy zadać sobie pytanie co jest najlepszym rozwiązaniem? Z pewnością są to zmiany, ale nie tylko, gdyż zaprzestanie kolejnych działań kiedy nie można czegoś zmienić też jest rozwiązaniem.

W tej sytuacji dobry efekt terapeutyczny daje akceptacja.

Nasz temperament to kwestia genów co powoduje fakt, że jest trudny do zmodyfikowania i mamy na to bardzo mały wpływ. Cechy dziedziczone w genach wpływają na naszą skłonność do różnych chorób, naszego wyglądu, budowy fizycznej, a to wszystko ma wpływ na nasze uczucie do nas samych jak również do innych osób.

Obszarem, który nie zostaje nam obojętny są choroby somatyczne np. stwardnienie rozsiane czy borelioza. Okazuje się, że mogą mieć wpływ na naszą psychikę i na pojawianie się objawów depresji.

Podsumowując, należy wyciągnąć wnioski, iż nie da się zmienić przeszłości, możemy tylko pracować nad tym jak ta przeszłość na nas działa. Aby wszystko dobrze zrozumieć i uporządkować na pewno pomoże nam w tym wizyta u psychoterapeuty (psychodynamicznego).
Przy pisaniu tego tekstu korzystałam z książek:

Gabbard Glen O. „Długoterminowa psychoterapia psychodynamiczna.” Wprowadzenie, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2011

McWilliams Nancy „Opracowanie przypadku w psychoanalizie”, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2012

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s