Ów popularność zaburzeń nerwicowych jest z pewnością związana z rozwojem cywilizacji, a co za tym idzie, mnożeniem się sytuacji stresowych, napływu obowiązków, nowości technologicznych i wielu innych czynników. Zaburzenia nerwicowe obserwuje się u coraz większej części ludzi. Istotną rolę w powstaniu tych zaburzeń odgrywają na pewno czynniki nerwicogenne, takie jak stały pośpiech, ‘’wyścig szczurów’’ – stale gonimy, we wszystkim chcemy by najlepsi, a także pogoń za karierą, osiąganie kolejnych szczebli w pracy, przy czym zmniejsza się nasza przestrzeń życiowa, ograniczamy czas na relaks i odpoczynek. Czytaj dalej
Category Archives: BLOG
Kolejny powód, aby chwalić zachowanie dziecka
Dzieci trzeba często chwalić, nawet wiele razy w ciągu dnia. Najważniejsze w chwaleniu jest to, aby pochwała była prawdziwa. Nie może się w niej znaleźć ani trochę krytyki. Ma w sposób pozytywny opisywać zachowanie, które chwalimy. Jak skonstruować taką pochwałę?
-
opisujemy zachowanie dziecka, np.: „ Podałeś mi krzesło”,
-
nazywamy cechę, jaką dziecko w tej sytuacji się wykazało, np.: „ Jesteś bardzo pomocny”,
-
opisujemy pozytywną emocję, którą odczuwamy w związku z pozytywnym zachowaniem dziecka, np.: „ Cieszę się, że mi pomogłeś”.
Kiedy rodzic chce pozbyć się jakiegoś negatywnego zachowania u dziecka, wtedy warto pożądane zachowanie wzmacniać pochwałą. Pełni ona funkcję motywującą dziecko do wykonywania obowiązków, utrwala zachowania, które pojawiają się rzadko, buduje pozytywną samoocenę oraz informuje, które z zachowań jest dobre, akceptowane i pożądane przez dorosłego. Pochwała powinna mówić o prawdziwych rzeczach. Chwalić należy natychmiast po tym, kiedy zauważy się zachowanie, które chce się, aby występowało częściej. Najpierw trzeba wybrać zachowanie, które chce się utrwalać. Należy chwalić za każdym razem, gdy takie sporadyczne zachowanie zostanie zauważone. Potem można podnieść wymagania i chwalić tylko lepsze wykonanie zachowania. Wtedy, gdy dorosły uzna, iż zachowanie zostało już utrwalone, można zmniejszyć częstotliwość pochwał. Pochwała może być nie tylko słowna, ale może to być też uśmiech, przytulenie, pocałunki, kontakt wzrokowy czy okazanie uwagi. Dobrym sposobem jest też pochwała do osoby trzeciej.
Schizofrenia – jak żyć?
Schizofrenia jest nazywana królewską chorobą, choć wcale nie jest to związane ze szlacheckimi przywilejami. Wyróżnia się wśród chorób bogactwem psychoz, oraz różnorodnością omamów i urojeń. Może rozwijać się zarówno długo, stopniowo, podstępnie – przez wiele lat, ale czasami atakuje człowieka niespodziewanie, z zaskoczenia.
O schizofrenii świadczy szereg objawów, do których należą nie tylko omamy słuchowe, cz urojenia, ale też zaburzenie w rozwiązywaniu problemów. To też zakłócona mowa – gubienie wątku, trudność w wyrażaniu myśli, skłonność do spłyconych emocji, brak energii, apatia. Nie należy się jednak bać, ponieważ tą chorobą nie sposób zarazić się przez uścisk ręki. Ludzie obawiają się chorych na schizofrenię, a niepotrzebnie, gdyż można z tą chorobą żyć, jak również mieć starać się wywierać wpływ na jej przebieg. W tym celu warto korzystać z pomocy terapeutów, którzy pomogą radzić sobie z objawami schizofrenii. Również rodzina osoby chorej powinna podjąć się terapii, znacznie ułatwi to życie z chorym w domu.
Nawet najwięksi geniusze, tacy jak Salvador Dali czy Isaac Newton i Stanisław Ignacy Witkiewicz – byli podejrzani o bycie schizofrenikami. Nie należy ulegać mitom na temat tej choroby: schizofrenik nie jest agresywny, nie należy też takiej osoby wykluczać ze społeczeństwa. Bardzo łatwo pomylić schizofrenię na przykład rozdwojeniem jaźni, a taka niewiedza tylko wznieca nasz strach i dystans w stosunku do osoby chorej.
Depresja czy gorszy dzień?
Obecna pora roku jest jak najbardziej adekwatna do tematyki depresji, melancholii, apatii, gdyż ludzie najczęściej właśnie jesienią mają pesymistyczne myśli, gorsze dni, dopada ich zmęczenie. Utarło się nawet powiedzenie ‘’jesienna depresja’’ – najpierw przeżywamy nostalgiczny listopad, gdzie wspominamy zmarłych, później cały świat znika pod kopułą śniegu i nie mamy ochoty na nic więcej, jak tylko schować się pod kołdrą i oddawać się przygnębieniu.
Depresję wcale nie jest łatwo zdiagnozować. Przygnębienie, zmęczenie i złe samopoczucie może mieć również podłoże biologiczne i być spowodowane np. przez choroby tarczycy, alergie, anemię, zapalenie wątroby. Często też ludzie nadinterpretują słowo ‘’depresja’’, nazywając tak każdy gorszy dzień, czy zmęczenie, zwykłą chandrę. Zaś depresja rozwija się z reguły wolno, stopniowo ulega pogorszeniu nasz nastrój. Choroba dotyczy nie tylko nas samych, ale również otoczenia – nie potrafimy się porozumieć z bliskimi, zamykamy się w sobie, izolujemy się, skazujemy się jedynie na swoje własne towarzystwo. Chory staje się spowolniały, a trudność sprawiają mu nawet najprostsze czynności – nawet mówi i porusza się wolniej, a na twarzy wymalowane ma przytłaczające przygnębienie i zmęczenie życiem. Nierzadko dochodzi do sytuacji, iż człowiek cierpiący na depresję uznaje, iż nie da rady ciągnąć ze sobą tego nieszczęścia i próbuje targnąć na swoje życie. Wszystko dlatego, iż swoją przyszłość widzi wyłącznie w ciemnych barwach, nie odnajduje w swoim życiu żadnej przyjemności, a każde działanie uważa za bezsensowne i nie prowadzące do niczego pożytecznego. Przygnębienie i apatia dokucza choremu także podczas snu – ma przytłaczające sny, budzi się w nocy, choć w zasadzie cały czas jest zmęczony i senny. Objawem depresji może być też płaczliwość, stałe uczucie lęku, które dotyczy wszystkich płaszczyzn życia.
Diagnozę depresji zawsze musi postawić lekarz. Jest zbyt wiele schorzeń, które przypominają depresję i człowiek niekompetentny łatwo może się pomylić. Zaś gdy choć kilka z powyższych objawów utrzymują się dłużej, niż przez dwa tygodnie – konieczna może być interwencja specjalisty. Daj sobie pomóc.
W równoległym świecie – uzależnienia od internetu i gier komputerowych
Rozwój technologiczny, który miał miejsce pod koniec XX wieku przyniósł ogromne korzyści i ułatwił pracę na wielu płaszczyznach. Mechanizacja i komputeryzacja uprościła i znacznie skróciła czas pracy. Wydawałoby się również, iż powszechny dostęp do internetu ułatwił komunikację i nawiązywanie kontaktów. No właśnie, ułatwił, czy wręcz utrudnił? Czytaj dalej